najmniejszej - kanał spersonalizowany

Trochę mi się

Trochę mi się zachorowało znowu - ciągnę nosem i kaszlę już tak od soboty - nadal pracuję chociaż Kasia chce mnie wysłać do lekarza - ja się upieram, że to tylko lekkie przeziębienie - bez gorączki i innych ostrych objawów.

Natomiast w dalszym ciągu zarażam - Kasię już połamało wczoraj - boję się o Natalię: mam nadzieję, że te wypieki to tylko oznaka ząbkowania.

Ukończyłem w końcu swój pierwszy, dwuminutowy utworek MIDI - zamieszczę go jak sobie przypomnę o tym w domu - jest cały w mono - może to jeszcze zmienię przed oddaniem do szkoły bo czasu jest jeszcze mnóstwo.

Dyskutujemy ostatnimi dniami o tym co chcielibyśmy dostać (czyt.kupić sobie) na gwiazdkę - Kasia chce głośniki do kompa nowe.

Moim zdaniem to byłby bardziej prezent dla nas bo ja jak już na głośniki się zgodzę to tylko 'studiofilskie' kompaktowe monitory (zdjęcie poniżej) i Kasi się też podobają.

Ja kupię jej oczywiście coś pozatym bo głośniki się nie liczą jako prezent tylko dla niej.

Myślę o mali - takim buddyjskim różańcu - tylko zrobionym z kryształu albo jakiegoś kamienia dobrego dla jej znaku zodiaku - zaraz sprawdzę zresztą albo jeszcze lepiej - delikatnie się wypytam - wiem, że ona się kiedyś tym interesowała.

I to oczywiście nie będzie wszystko - czasu mam jeszcze sporo, ale dobrze wymyślić coś konkretnego - to właśnie w święta (dwa lata temu dopiero łaaaaa) się poznaliśmy.

Ja na fali postanowiłem się nauczyć grać na keyboardzie - tzn. najpierw sobie toto kupić a potem wygrzebać gdzieś na necie siakiś kurs lub chociaż filmik jaki z jutuba.

Jako student i żołnierz firmy 'Digidesign' - pozwolili nam wykonać jeden zakup z 40% rabatem i już wiem na co pójdzie - głośniki i kontroler MIDI.

tralalala

Samsara na maksa - tylko o kupowaniu kupowaniu - wciągnęło mnie na dobre, ale nic nie poradzę bo czuję wiatr w żaglach - inna sprawa, że moje autopostrzeganie siebie jako producenta wróży, że się rozbiję o skały albo zginę w tłumie, że te środki i lata pójdą na marne - obawiam się tego bardzo - ja szary myszek bez twardych łokci do przepychania, bez zdolności zaprzyjaźniania się w trzech zdaniach i bez charyzmy jedyne na co mogę liczyć to umiejętności i pasja - na to będę stawiał.

Prawie całe życie zachowywałem się jak woda która płynie po najmniejszej linii oporu - np. szkołę zawodową i technikum wybrałem bo stała koło mojego bloku. To tylko jeden z przykładów.

Te studia to coś wielkiego - nie chcę sam siebie zawieść i rodzinki.

Pozatym piszę to wszystko trzymając kciuki za egzamin Kasi, który odbywa się teraz.

A oto zdjęcia:

Autor(ka) wpisu:

Budzik - http://piotrek108.pinger.pl/
Data dodania: 2008-11-25 10:46:58
Wirtualne płatności: E-gold i MoneyBookersGodziny nadliczboweOd zera do ECeDeeLa - cz. 6

polecamy

Dotacje, fundusze i grantyRSS dla blogerówSzkolny start dzieckaWirtualne płatności: E-gold i MoneyBookers

O co chodzi

Ta witryna internetowa wyswietla wpisy z pingera, w których występuje słowo "najmniejszej". Dzęki temu możesz przeglądać tylko te wpisy, które Cię interesują.


Wszelkie prawa do prezentowanych w serwisie treści należą do ich autorów.

Tusk nowości